Do  Restauracja King Fu Fusion w Bydgoszczy (ul. Jatki 2) działającej w ramach podmiotu AM FOOD GROUP, udał się z wizytą jurorską ekspert kulinarny Konkursu  „Złote Widelce” Jacek Rutkowski.

Restauracja z ładną architekturą i wystrojem oraz kojącą muzyką, z kuchnią w stylu sushi i fusion, łączy azjatyckie smaki różnych kultur m.in. tajskiej i koreańskiej, z nowoczesnym podejściem, inspirowana azjatycką legendą o walecznym karpiu. Jej cechy to śmiałość w łączeniu smaków (fusion), przebogata, długa karta dań  z wysoką jakością produktów. Ulica Jatki, sama w  sobie ma wyjątkowy charakter, łączy Stary Rynek z ulicą Grodzką, liczy  65 metrów, w ubiegłym wieku znajdowały się tu kramy wikliniarskie i mięsne a obecnie po 50 latach zamknięcia, to najczęściej odwiedzane przez turystów i biznes, miejsce spotkań, urokliwe, o pięknej i eleganckiej architekturze, w całości wypełnione dobrą gastronomią. Uroku dodaje fakt otwartej, wielokondygnacyjnej przestrzeni  King Fu Fusion i stoliki z pięknym widokiem na Stary Rynek Bydgoszczy. Miła, szybka i kompletna obsługa,  na powitanie w chłodny wieczór, zaserwowała dwie pyszne herbatki rozgrzewające i poprawiające nastrój o bogatym bukiecie smaków. „Napar z rokitnika”, z imbirem, kurkumą. cytryną, miodem, chilli, miętą. „Napar pomarańczowo-imbirowy” z  sokiem pomarańczowym, imbirem, goździkami, cynamonem, miodem i mięta. To była prawdziwa uczta kulinarna, na początek jako przystawki, pięknie podano klasyczny „Tatar z polędwicy wołowej”, z podstawowymi dodatkami oraz grzybkami  shitake i shimeji, brandy, tabasco i grzankami oraz wyjątkowo pyszne „Pierożki gyoza  dumplings z gęsiną”.  Na pierwsze danie zaserwowano bardzo sycącą  „Zupę King Curry”  na bazie mleka kokosowego, z łososiem, krewetką,  ryżem jaśminowym z nutą kokosa i kolendry. No i wykwintne główne danie „Zielone curry z kaczką hoisin”, ryż z prażoną cebulką. Ponadto z racji bogatego wyboru skosztowałem jako drugie danie główne „Grillowane owoce morza” red curry, makaron ryżowy, czosnek, katır, kolendra, mleko kokosowe i do tego  kieliszek wybornego, wytrawnego białego wina „Nau Mai Sauvignon Blanc Marlborough” Nowa Zelandia, z delikatnym aromatem agrestu, mango i marakuji . Na deser pyszna kawa i „Torcik czekoladowy z konfiturą wiśniową” oraz owocami sezonowymi a także „Matchamisu”, matcha, amaretto, mascarpone. To była piękna uczta dla zmysłów, wszystko super podane i pięknie zaprezentowane dania. Wszystkie potrawy smaczne, zdrowe, metabolicznie super. I na koniec niespodzianka od kuchni piękny zestaw sushi w duchu King Fu Fusion & Sushi, a w nim m.in.  „Mango Dragon Roll” węgorz, krewetka w tempurze, mango, avocado, tobiko, sos mango chutney, „Ebi Date Roll” krewetka w tempurze, serek, tobiko, ogórek, szpinak, ryż, naleśnik tamago, sos sweet&chilli, czipsy z batata, chilli nitki ri bayaki oraz  „Nigiri”, łosoś, tuńczyk. Wielkie podziękowania i brawa dla przemiłego Pana Fryderyka serwującego dania, całego zespołu z kuchni i serwisu ale przede wszystkim dla Pana Adama Cieślewicza, znanego bydgoskiego restauratora,  który od 2015 r. prowadzi tę wyjątkową, prawdziwie światową Restaurację, o przytulnej atmosferze , z dobrym serwisem oraz bardzo urozmaiconą i bogatą kartą pysznych dań, z dużymi porcjami  i super drink barem Restauracja godna polecenia, super kuchnia, klimat, w przystępnych cenach, warto wracać, bez wątpienia zasługuje na „Złoty widelec”.