Tym razem ekspert kulinarny Złotego Widelca, podążył śladami Żółtego Przewodnika
Gault & Millau. Paweł Koper trafił do Floor No2 – miejsca, które już od progu zdradza swój wyjątkowy charakter. Restauracja, mieszcząca się w eleganckich wnętrzach Hotel Presidential Warsaw, jest jego kulinarnym odbiciem – dopracowana i bezkompromisowa w jakości.  Nazwa zobowiązuje i… zobowiązanie to jest tu spełniane w każdym detalu.

„Jeśli chcesz zostać wspaniałym kucharzem, powinieneś pracować z najlepszymi kucharzami.” – słowa, które powiedział Gordon Ramsay doskonale znajdują odzwierciedlenie w historii szefa kuchni Inderjit Manota, który doświadczenie zdobywał m.in. w Gordon Ramsay Plane Food Heathrow. To doświadczenie czuć w każdym serwowanym daniu – w precyzji, odwadze smaków
i perfekcyjnym wyważeniu kompozycji.

Już od pierwszych chwil czujemy się tutaj jak głowa państwa – nie tylko dzięki dopracowanej przestrzeni, ale przede wszystkim dzięki obsłudze, która prowadzi gościa przez kolację z klasą
i pełnym wyczuciem. Każda rekomendacja – od koktajli po starannie dobrane wina – była trafiona, a o aromatach i bukietach serwowanych trunków można by napisać osobną opowieść…

Kolację otworzyła Parmigiana di melanzane z bakłażana z serem Grana Padano – niezwykle kremowa, wręcz aksamitna w strukturze. To danie pokazało, jak klasyka może nabrać nowego wymiaru.

Następnie na stole pojawił się tatar wołowy z crème fraîche i ikrą z pstrąga. Idealnie przyprawiony, z wyraźnym charakterem. Ikra dodała mu  eleganckiej nuty.

Po przystawkach przyszedł czas na zupę rybną z owocami morza. Była prawdziwym bogactwem smaku – intensywna, aromatyczna, a przy tym hojnie wypełniona darami morza.

Idąc dalej w kierunku morskich podróży, spróbowałem ośmiornicy z sosem romesco i salsa verde. Zachwycała strukturą i głębią smaku. Sosy nie dominowały – subtelnie podkreślały charakter dania, wydobywając z niego to, co najlepsze.

W menu skusiła mnie także pierś z kaczki. Zaserwowano ją z kremowym purée z dyni
i karmelizowaną śliwką. Była harmonijnym połączeniem słodyczy, głębi i delikatności. Każdy element na talerzu tworzył spójną całość.

Na deser – spektakularny sernik, który łączył najmodniejsze trendy smakowe: mango i pistację, przełamane zaskakującą nutą kumkwatu. To dzieło, które udowadnia, że deser może być zarówno finezyjny, jak i zapadający w pamięć.

Każde z dań prezentowało się z wyjątkową klasą. Wszystkie przyciągały wzrok jeszcze zanim trafiły na podniebienie. Już samo oglądanie tych kompozycji sprawiało przyjemność.

Floor No2 to nie tylko restauracja – to doświadczenie, które idealnie wpisuje się w charakter miejsca, w którym się znajduje. Elegancja, kunszt i gościnność tworzą tu spójną całość, do której chce się wracać.